Portal EUROFUNDS.org    
Dzisiaj jest #346;roda, 8 lutego 2012,
 
Rafał Trzaskowski o roli PE przy tworzeniu służby dyplomatycznej
31 maj 2010
rafal-trzaskowski.jpg PAP: Jaka będzie rola Parlamentu Europejskiego przy tworzeniu Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych?
Rafał Trzaskowski: Parlament jest konsultowany w procesie powstawania tej służby. Natomiast jeśli chodzi o dwa najważniejsze aspekty, czyli kwestię finansowania tej służby oraz kwestię zatrudniania ludzi, funkcjonariuszy w tej służbie, tutaj jest prawo współdecydowania, czyli bez decyzji Parlamentu Europejskiego nie może być mowy o tych dwóch najważniejszych aspektach powstającej służby.

Parlament, ponieważ ta służba ma być właściwie quasi-instytucją, będzie zabiegał o to, żeby podpisać osobne porozumienie międzyinstytucjonalne między Komisją, Radą a Parlamentem w sprawie powołania służby, żeby nasza rola w jej powstawaniu była naprawdę mocna.

Parlament stawia tutaj szereg postulatów, m.in. takich, żeby szefowie tych delegacji Unii Europejskiej, tych quasi-ambasad, które będą w krajach trzecich, byli przesłuchiwani w Parlamencie Europejskim – to by zwiększyło ich legitymizację i zapewniło, że wybierani byliby naprawdę dobrzy ludzie - oraz również żeby nasi urzędnicy – urzędnicy Parlamentu Europejskiego - mogli się też stać członkami tej służby.

Myślę, że tutaj Parlament będzie robił wszystko, żeby mieć jak największy wpływ na tworzenie nowej służby, a bez pieniędzy – a my jesteśmy władzą budżetową – ta służba nie powstanie i państwa europejskie będą musiały się wsłuchiwać w nasz głos.

PAP: W jaki sposób zostaną przezwyciężone różnice zdań między starymi a nowymi członkami Unii Europejskiej w kwestii wyboru funkcjonariuszy Służby Działań Zewnętrznych? Chodzi o trzy pule: Sekretariatu Generalnego, Komisji Europejskiej i członków ESDZ delegowanych przez kraje unijne.

R.T.: Nie wiem, czy jest to spór między starymi a nowymi krajami członkowskimi. To jest spór, być może, między dwoma, trzema największymi państwami członkowskimi i całą resztą, ponieważ są obawy, że ta służba zostanie zdominowana przez najważniejsze i największe kraje Unii Europejskiej. Teraz chodzi o to, żeby zrobić wszystko, żeby rozwiać te obawy, czyli na przykład oprzeć wybór do tej służby również na kryteriach równowagi geograficznej, żeby wszystkie państwa członkowskie były w tej służbie w podobny sposób reprezentowane. Powinno nam wszystkim zależeć, żeby ta służba była jak najsilniej legitymizowana, żeby to była rzeczywiście nasza wspólna służba i żeby używać doświadczeń wszystkich państw członkowskich.

Wiadomo, że mamy większe, lepsze doświadczenie jeżeli chodzi na przykład o Ukrainę czy Białoruś niż Portugalczycy. Z kolei Portugalczycy i Hiszpanie mają swoje doświadczenia jeżeli chodzi o państwa Maghrebu. Chodzi o to, żeby te wszystkie wydarzenia jak najlepiej wykorzystać, żeby ta służba była jak najsilniejsza, a poza tym, żeby było poczucie, że ona rzeczywiście jest wspólna.

Źródło: PAP
 
Informacje zamieszczone w serwisie pochodzą z oficjalnych źródeł ich dalsze rozpowszechnianie dozwolone z podaniem źródła pierwotnego i linku do serwisu eurofundsNEWS.pl
© Instytut Konsultantów Europejskich (European Advisors Institute)