|
 13.03.2012
 14.02.2012
|
|
Wywiad z Johannesem Hahnem, unijnym komisarzem ds. polityki regionalnej |
|
24 maj 2010
|
Austriak Johannes Hahn w lutym br. objął funkcję europejskiego komisarza ds. polityki regionalnej. W udzielonym wywiadzie dla Komitetu Regionów opowiada o swych priorytetach na najbliższe lata i wyjaśnia, ...
w jaki sposób ma zamiar współpracować z Komitetem Regionów.
Regiony i samorządy lokalne Europy mają własną instytucję europejską – Komitet Regionów. Jaka jest, Pana zdaniem, rola tej instytucji i jak zamierza Pan z nią współpracować w przyszłości?
Jestem bardzo zadowolony, że istnieje taka instytucja jak Komitet Regionów. Cieszy mnie to tym bardziej, że traktat wyraźnie umocnił jego rolę. To bardzo ważne, że mamy do dyspozycji takie forum, gdyż odzwierciedla ono różnorodność Europy. Jestem zresztą przekonany, że dziś, podobnie jak w przeszłości, łączą nas ścisłe i bardzo potrzebne więzi, ponieważ dążymy do wspólnego celu – rozwoju regionów.
W najbliższym czasie mamy przeprowadzić ważną reformę polityki regionalnej UE. Komitet Regionów zapowiedział już, że pragnie w tej reformie uczestniczyć i wysunął pewne konkretne propozycje. Jakie są Pana priorytety w tej reformie?
Pewne jest, przynajmniej moim zdaniem, że polityka regionalna cieszy się szerokim poparciem. Nie jest ona postrzegana jako zwykła „maszyna do rozdawania pieniędzy”, lecz jako wyraz pewnej wizji politycznej, w której chodzi o określenie najbardziej skutecznego sposobu wyeksponowania roli Europy, by jak najlepiej spełnić oczekiwania obywateli i umożliwić im uczestniczenie w jej działaniach. Utożsamianie się obywateli z Europą i z projektem integracji europejskiej to sedno polityki regionalnej. Dzięki temu właśnie Europa nabiera realnych kształtów.
Przyszła polityka regionalna musi więc nadal obejmować wszystkie regiony. Takie podejście prowadzi nas do stwierdzenia, że chodzi w niej o inwestowanie w regiony, co jest korzystne dla każdego z nas. Nie mówimy więc o jałmużnie, lecz o inwestycji. Oczywiście powinniśmy pomyśleć o dostosowaniu pewnych rozwiązań. Z jednej strony należy zastanowić się nad podejściem do regionów znajdujących się w okresie przejściowym. Z drugiej strony musimy przyznać, że jeśli chodzi o liczbę mieszkańców, istnieje niemal identyczna liczba regionów, które należą do kategorii 75–100%, [średniego produktu krajowego brutto (PKB) w UE – przyp. red.], co regionów należących do kategorii poniżej 75%, jednak były one dotąd traktowane inaczej. Trzeba będzie zastanowić się nad tą sytuacją.
Ważne będzie zastosowanie strategii „Europa 2020” do polityki regionalnej i jej wyraźne ukazanie w kontekście tej strategii. W tej dziedzinie będę ściśle współpracował z wieloma kolegami z Komisji. Chodzi o to, by w ramach zintegrowanego podejścia przedstawić wspólną propozycję dotyczącą zawartości merytorycznej polityki regionalnej.
Był Pan radnym Wiednia, a zatem jest Pan obeznany z polityką lokalną. Co pragnąłby Pan, jako komisarz europejski ds. polityki regionalnej, powiedzieć politykom z samorządów lokalnych i regionalnych?
Zachęcam ich do wykorzystania możliwości, jakie oferuje traktat lizboński w dziedzinie pomocniczości. Są one wynikiem długotrwałej walki i wielu debat. Jestem pewien, że jeśli pogłębimy naszą współpracę w ramach projektu integracji europejskiej, będziemy w stanie lepiej przedstawić jego założenia. Stworzyliśmy sobie tę możliwość w traktacie, teraz pora z niej skorzystać.
Obecnie traktat gwarantuje parlamentom krajowym możliwość podejmowania działań. Komitet Regionów intensywnie zajmował się kwestią „wielopoziomowego sprawowania rządów”. Jest to rozwinięcie idei pomocniczości. Należy ją w dalszym ciągu udoskonalać, a przede wszystkim stosować w praktyce. Jestem pewien, że obywatele wszystkich krajów członkowskich będą wtedy coraz bardziej popierać Unię Europejską, gdyż zrozumieją mechanizm jej funkcjonowania. Zrozumieją, że decyzje określające ich życie nie są podejmowane wyłącznie w Brukseli oraz że w niektórych dziedzinach konieczne może być spojrzenie z perspektywy ogólnoeuropejskiej i podjęcie wspólnych decyzji.
Kadencja komisarza trwa pięć lat. Jakie cele chciałby Pan osiągnąć w tym czasie?
Pragnąłbym, żeby Europa zajmowała więcej miejsca w myślach i sercach obywateli, nie tylko w postaci euro w portfelach. Pragnąłbym także, by obywatele w większym stopniu utożsamiali się z nią, akceptowali ją i popierali, by byli nią zafascynowani, bo jak wiemy, „w jedności siła”.
Chciałbym poza tym, żebyśmy w splocie relacji między jednostkami, rodzinami, regionami, krajobrazami, miastami i krajami potrafili zachować naszą odrębność. Bo przecież na tym polega wartość, którą wnosi Europa. Wartość ta jest jej specyficzną cechą.
Źródło: CoR |
Informacje zamieszczone w serwisie pochodzą z oficjalnych źródeł ich dalsze rozpowszechnianie dozwolone z podaniem źródła pierwotnego i linku do serwisu eurofundsNEWS.pl
|
|