Rozmowę przeprowadzono podczas konferencji „Spójność i Strategia Regionu Morza Bałtyckiego", która odbyła się 03 marca br. w Warszawie ...
Ile „mamy" środków na rozwój regionu Bałtyku?
Dzisiaj na współpracę bałtycką w ramach Programu Europejskiej Współpracy Terytorialnej , w której uczestniczy m.in. Polska, Szwecja, Dania, Niemcy i Litwa mamy do wykorzystania przez kilka najbliższych lat kwotę około 60 ml euro.
Czy uważa Pan to za satysfakcjonującą kwotę ?
To może wydawać się niezbyt dużo, natomiast istotą wykorzystania tych pieniędzy jest nawiązywanie partnerskiej współpracy.
Na czym ona będzie polegała?
Nie mówimy tu o budowie wielkiej infrastruktury , a budowaniu struktur współpracy. To jest kwota, która pozwala już dosyć ambitnie myśleć o tym, jak sieci wymiany wiedzy czy wymiany doświadczeń budować.
Co tak naprawdę jest szansą rozwoju regionu bałtyckiego?
Szansą dla regionu bałtyckiego - są niekoniecznie wielkie, nowe inwestycje ale przede wszystkim połączenie kapitału wiedzy jakie ma: Szwecja, Finlandia , Niemcy czy Polska. Każdy ma swoje własne doświadczenie z polityki innowacyjnej, polityki przemysłowej, czy z polityki rozwoju regionalnego - polityki spójności , która jest taką polityką która ma naraz 3 wymiary: społeczny ekonomiczny i przestrzenny. Wiemy, że wszystkie rzeczy dzieją się w jakimś miejscu i w tych uwarunkowaniach - to jest nasz wkład. Potrafimy te trzy rzeczy naraz bardzo dobrze łączyć.
A czego potrzebuje nasz rynek, aby się rozwijał „doganiał" zachodnie gospodarki?
Przede wszystkim nasz region, zwłaszcza ta polska część potrzebuje „innowacyjności w praktyce"' Nie tylko uczelni, nie tylko dobrych ośrodków naukowych, bo takie już powoli mamy i już są budowane . Ale współpracy między tym sektorem a sektorem biznesowym , gospodarką. I takie doświadczenia znakomite mają Finowie , Szwedzi, Niemcy. Warto się od nich uczyć.
Jakich w związku z tym potrzeba rozwiązań, żeby jednak ten rozwój przyspieszyć?
Wydaje się, że na pewno pewnych rozwiązań transportowych. Powiązania chociażby korytarza transportowego, który by także „południkowo" czyli ze wschodu na zachód obejmował Polskę północną tą najbardziej nadbałtycką. W chwili obecnej takiego korytarza nie ma , ale to jest n pewno kwestia zamiarów rządu polskiego na najbliższą perspektywę finansową. Być może coś się jeszcze uda zrealizować w tej perspektywie. Na pewno też warto myśleć o budowie tzw. autostrad morskich. To nie są wielkie pieniądze na infrastrukturę ale to jest pewne zadanie organizacyjne , które jest przed nami. Póki co, to funkcjonuje jako pomysł, a warto się temu bliżej przyjrzeć, bo transport morski ma dużą przyszłość. Jest tani i ekologiczny.
A co Pana zdaniem, Polska może zaoferować innym krajom, innym gospodarkom?
Polska może zaoferować pewien sposób myślenia o rozwoju - gdzie integruje się problemy społeczne, przestrzenne i gospodarcze. To jest nasz plan.
Polska oferuje też projekty jakie realizujemy - także w zakresie infrastruktury transportowej. Polska oferuje chociażby Europie Północnej po drugiej stronie Bałtyku korytarz transportowy do rynków w Europie południowej czy wschodniej: naszymi drogami, naszymi kolejami , przez nasze porty ten ruch towarów , ludzi może przechodzić. To jest nasz duży wkład.
Rozmawiała redaktor Anna Królikowska.
Źródło: EUROFUNDS.org
Foto: MRR
|