Portal EUROFUNDS.org    
Dzisiaj jest czwartek, 9 lutego 2012,
 
Podsumowanie nieformalnego Szczytu gospodarczego w Brukseli
26 luty 2010
ue-flags-6.jpgNowy przewodniczący Rady Europejskiej, Van Rompuy stanął po raz pierwszy przed Izbą na środowej sesji w Brukseli. Otwierająca debata poświęcona była wnioskom z nieformalnego gospodarczego Szczytu ...  Unii Europejskiej. Tylko realna koordynacja budżetowa w strefie euro powstrzyma deficyt, mówił szef EPP, Joseph Daul. Socjalista Stephen Hughes wezwał do "humanitarnego" wyjścia z kryzysu. Dla lidera liberałów, Guy Verhofstadta, "nonsensem" jest unia walutowa bez prawdziwej unii gospodarczej. 

 

Na Szczycie w Brukseli jedenastego lutego, przywódcy Unii Europejskiej zobowiązali się pomóc Grecji w wyjściu z kryzysu spowodowanego zadłużeniem i wydała oświadczenie wzywające rząd Grecji do wdrożenia środków prowadzących do zmniejszenia deficytu budżetowego o cztery punkty procentowe w 2010 roku.

Na spotkaniu omówiono również nowy plan UE na rzecz wzrostu i zatrudnienia, strategię "UE 2020". Parlament Europejski będzie głosował w marcu nad rezolucją w sprawie wyników szczytu.

Herman Van Rompuy mówił posłom o misji, jaką na jego barki złożył Traktat z Lizbony. Nowy przewodniczący Rady Europejskiej wśród głównych zalet tej "pragmatycznej poprawy poprzedniej architektury instytucjonalnej" wymienił ciągłość pracy i pełne zaangażowanie. Były premier Belgii dodał, iż będzie występował jako "pomost między władzami i instytucjami Unii Europejskiej".

Przewodniczący Komisji Europejskiej, Jose Manuel Barroso tłumaczył, iż choć podstawy europejskiej gospodarki nie utraciły płynności, zyski zjadł kryzys finansowy. "Kurczenie się gospodarki, rosnące bezrobocie, starzejąca się populacja i spadek produktywności to zagrożenia, którym musimy stawić czoła, jednak prowadząc po staremu nasze interesy nie obronimy europejskiego stylu życia". Barroso zapowiedział nową strategię gospodarczą dla UE, opartą na wiedzy, otwartości i zrównoważonym rozwoju.

Joseph Daul, przewodniczący największej grupy w Parlamencie, centroprawicowej Europejskiej Partii Ludowej przekonywał, iż w Unii "musimy podjąć śmiałe decyzje, aby nasza waluta odzwierciedlała nasz prawdziwy potencjał. Nie możemy czekać, aż inne kraje podzielą los Grecji". Daul przywołał pomysł premiera Francji, Balladura, by polityka gospodarcza krajów strefy euro podlegała aprobacie Eurogrupy, która stanowi forum podejmowania decyzji w unii gospodarczej i walutowej. Traktat z Lizbony nadał Eurogrupie formalny kształt.

"Europa znów jest podzielona. Musimy działać razem zamiast kurczowo trzymać się "fałszywego przekonania o własnej suwerenności gospodarczej, które wciąż pokutuje we wszystkich krajach", dodał Daul.

Państwa członkowskie odczuwają dziś "rozpaczliwą potrzebę solidarności", mówił w Parlamencie socjalista, Stephen Hughes. "Rok 2020 to odległa przyszłość, dzisiaj potrzebujemy natychmiastowych rozwiązań bieżących problemów. Na pewno nie należy do nich szybka konsolidacja budżetu oparta na cięciach wydatków publicznych na ochronę zdrowia i edukację. Nie pomoże nam też samo podnoszenie podatków", mówił poseł.

Grupa Socjalistów uważa, iż Komisja i Rada powinny złożyć ambitny plan. "Wykorzystajmy szansę, by Europa brała pod uwagę potrzeby zwykłych ludzi, nie tylko potrzeby rynków", apelował Huges.


Guy Verhofstadt, były premier Belgii, obecnie przewodniczący grupy Liberałów i Demokratów ALDE, tłumaczył, iż "najlepszym rozwiązaniem problemu greckiego zadłużenia jest rozwiązanie europejskie. Verhofstadt zaproponował emisję euroobligacji, które pomogłyby pokryć grecki deficyt bez narażania na koszty europejskich podatników.

"Unia walutowa, której nie towarzyszy rzeczywista unia gospodarcza to zwykły nonsens. Grecja jest tego najlepszym przykładem", mówił Verhofstadt.

Rebecca Harms z grupy Zielonych przekonywała, iż jeśli Unia Europejska miałaby okazać Grecji solidarność, w samej Grecji potrzebne będą duże zmiany. Obecnie aż dwadzieścia pięć procent zatrudnionych pracuje w sektorze publicznym. "Najmniej pomocne byłyby w tej chwili nastroje antygreckie, musimy się ich wystrzegać".

Timothy Kirkhope z prawicowej grupy ECR zaznaczał, iż europejska gospodarka oddawała pola swoim konkurentom, jeszcze przed kryzysem. "Dotychczasowy kapitalizm autorytarny powinien zostać zastąpiony kapitalizmem odpowiedzialnym, musimy koncentrować się na badaniach, poprawić jakość kształcenia wyższego".


Lothar Bisky, przewodniczący skrajnie lewicowej GUE/NGL skrytykował działania antykryzysowe: "Miliardy euro wydaliśmy na ratowanie banków, które do swoich spekulacji wykorzystały pieniądze podatników". Bisky zarzucił władzom niemieckim hipokryzję, gdyż mówiąc o ulgach podatkowych w kraju, w tym samym czasie apelują do greckiego rządu o podniesienie podatków.

Nigel Farage, lider antyunijnej grupy Europa Wolności i Demokracji bezpośrednio zaatakował przewodniczącego Rady Europejskiej, Hermanna Van Rompuy: "Kim pan jesteś? Nie znam pana i nie chcę pana tu widzieć i jestem pewien, że większość brytyjskich obywateli podziela te uczucia".


Więcej informacji :

 
Informacje zamieszczone w serwisie pochodzą z oficjalnych źródeł ich dalsze rozpowszechnianie dozwolone z podaniem źródła pierwotnego i linku do serwisu eurofundsNEWS.pl
© Instytut Konsultantów Europejskich (European Advisors Institute)