Pierwsze wrażenia?
Widzę dobrze zorganizowany system, wielu ludzi, którzy znają się na swojej pracy. Zetknąłem się z uprzejmością i zauważyłem wolę pomocy innym.
Po raz pierwszy w Brukseli?
Nie. Byłem w Brukseli dwa miesiące przed wyborami europejskimi. Przedstawiałem wówczas posłom kwestie związane z Grecją. Miałem szansę poczuć przedsmak tego, co mnie czeka w przyszłości.
Czym zajmowałeś się wcześniej?
Studiowałem prawo, pracowałem jako dziennikarz i naukowiec. Trudno mi postrzegać pracę w którejś z instytucji unijnych w charakterze profesji, to raczej prawo, jakie przysługuje każdemu aktywnemu obywatelowi.
Jakim dziedzinom chciałbyś się poświęcić w swojej pracy?
Zajmę się ochroną środowiska, żywnością, jakości życia, profilaktyką zdrowotną i rozwojem regionalnym.
Jaki obraz zawiesisz w nowym biurze?
Zdjęcie starego centrum Salonik.
Jakie cechy musi mieć polityk?
Integralność i umiejętność wspierania działań, które leżą w interesie większości ludzi i w interesie całej planety.
Pierwsze przemówienie w Izbie - nerwowy, podekscytowany?
Dawno pozbyłem się obawy przed publicznymi wystąpieniami.
Jakie wrażenie chciałbyś zrobić w Parlamencie?
Osoby, która uczciwie promuje długofalowe interesy swojego kraju, które są także interesami zjednoczonej Europy.
Ulubiony bohater historyczny?
Che Guevara. Także Epaminondas Charilaos, który na stałe zapisał się w greckiej historii. Dzielnica Harilaou w Salonikach, w której mieszkam została nazwana na jego cześć.
Twoje motto?
Zachowajmy na jutro odrobinę tego, co chcą nam dzisiaj zabrać.
Posłowie są bardzo mobilni. Czy lubisz dużo podróżować?
Nie. Jednak mam wrażenie, że tutaj zacznę podróżować. Martwię się, bo tym samym, zwiększę obciążenie ekologiczne naszej planety. Podróżując do Grecji muszę lecieć samolotem, inaczej się nie da. Byłoby wspaniale, gdyby do Grecji lub do Strasburga można było dojechać na rowerze.
Jakie znasz języki?
Grecki i angielski.
Hobby?
Lubię zgłębiać lokalną historię.
Czy myślisz, że wciąż jeszcze znajdziesz na to wszystko czas?
Mam nadzieję.
Masz dobrą orientację przestrzenną? Nie boisz się, że się zgubisz w labiryncie parlamentarnych korytarzy?
To nie jest kwestia orientacji. Stopniowo odnajduję się tutaj i wkrótce będę wiedział wszystko, co trzeba.
|
|
Pierwsze wrażenia?
Mieszane. Lubię stare, zabytkowe części Brukseli. Ale kiedy byłem tutaj tuż przed wyborami, gdy Parlament Europejski nie działał, miałem uczucie, jakbym się znalazł w wymarłym mieście. Powstaje pytanie, czy dwie siedziby Parlamentu to już nie jest zbytnia rozrzutność.
Po raz pierwszy w Brukseli?
Nie. Jako szef biura marszałka Senatu Republiki Czeskiej bardzo często przyjeżdżałem do Brukseli, szczególnie podczas czeskiej prezydencji w Unii. Chciałbym zobaczyć Strasburg. Swoim wyborcom obiecałem, że na pierwszą sesję plenarną w Strasburgu przyjadę z Czech na rowerze (ok. 700 km).
Czym zajmowałeś się wcześniej?
Byłem szefem biura marszałka Senatu Republiki Czeskiej
Jakim dziedzinom chciałbyś się poświęcić w swojej pracy?
Moim długoterminowym celem jest ograniczenie nadmiernej biurokracji.
Jaki obraz zawiesisz w nowym biurze?
Oczywiście swoje zdjęcia z żoną i z dziećmi.
Jakie cechy musi mieć polityk?
Powinien mieć wizję i organizować wokół siebie ludzi, tak aby pracowali wspólnie nad jej realizacją.
Pierwsze przemówienie w Izbie - nerwowy, podekscytowany?
Na pewno nie będę podekscytowany, ale na pewno będę nerwowy.
Jakie wrażenie chciałbyś zrobić w Parlamencie?
Chcę zaistnieć jako reformator brukselskiej biurokracji. Jednak z całą pewnością będą mnie pamiętać, jako tego faceta, który przyjechał do Strasburga na rowerze.
Ulubiony bohater historyczny?
Jara Cimrman. (Postać fikcyjna, niezmiernie popularna w Czechach)
Twoje motto?
"Życie nie jest ani czarne, ani białe - jest kolorowe" Było to ulubione motto mojego przyjaciela, Michala Tošovskiego, który kilka lat temu zginął tragicznie.
Posłowie są bardzo mobilni. Czy lubisz dużo podróżować?
Z tym nie mam problemów. W Czechach zajmuję się propagowaniem tenisa plażowego, więc sporo podróżuję po całym świecie. Jestem również odpowiedzialny za czesko-hiszpańską Izbę Handlową.
Jakie znasz języki?
Hiszpański, angielski i rosyjski. Potrafię również porozumieć się z niemieckimi i bułgarskimi kolegami.
Hobby?
Gram z rodziną w tenisa na plaży.
Czy myślisz, że wciąż jeszcze znajdziesz na to wszystko czas?
Niestety, trudno powiedzieć.
Masz dobrą orientację przestrzenną? Nie boisz się, że się zgubisz w labiryncie parlamentarnych korytarzy?
Mam dobre poczucie orientacji, jednak tak jak każdemu facetowi, trudno mi robić dwie rzeczy na raz |