Magiczne słowo „kryzys", którego nikt nie lubi, a na ustach każdego się pojawia. Firmy zaczęły oszczędzać, a wiadomo, że najłatwiej jest oszczędzać na szkoleniu pracownika.
Redaktor.: To już III edycja Targów ZZL, jak to się stało, skąd pomysł na takie wydarzenie?
Elżbieta Otwinowska.: Pomysłodawcą Targów ZZL jest Agnieszka Maciątek, wiceprezes KDK Sp. zo.o . To zaczęło się trzy lata temu, kiedy okazało się, że największą wartością każdej firmy jest pracownik. I jakby przedsiębiorcy zaczęli zdawać sobie z tego sprawę. Okazało się, że jest na to zapotrzebowanie, a takich targów na naszym rynku nie ma. I właściwie z pierwszymi targami zmierzyliśmy się trzy lata temu. Było to coś zupełnie nowego na rynku i okazało się, że targi uznały aprobatę firm szkoleniowych i wszystkich innych, które w swojej ofercie mają coś dla pracownika. Coś co podnosi wartość - czyli szkolenie pracownika.
To jest impreza targowa , która jest naszym priorytetem jeżeli chodzi o firmę KDK. Organizujemy ją po raz trzeci. Zaś patronat honorowy nad targami już po raz trzeci objęła Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości W tym roku dodatkowo patronuje nam Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej.
Red.: Czy kryzys o którym się teraz wiele mówi miał wpływ na zainteresowanie udziałem w Tragach firm wystawienniczych?
E.O.: Magiczne słowo „kryzys", którego nikt nie lubi, a na ustach każdego się pojawia. Oczywiście jak gdyby swoje piętno odcisnął, z tego względu, że jest mniej wystawców. Może nie mniejsze zapotrzebowanie, bo wydaje mi się, że zapotrzebowanie nie zmieniło się. Tylko ludzie zaczęli oszczędzać. No, a wiadomo, że najłatwiej jest oszczędzać na szkoleniu pracownika.
Nie możemy powiedzieć, że tych firm jest mało, bo w tym roku udało nam się zgromadzić 70 wystawców z całego kraju. Nie jest to tak mało porównując do ubiegłego roku, kiedy było ich 100-u.
Red.: Jaki ogólnie typ wystawców, bierze dział w targach?
E.O.: W Targach uczestniczą firmy, które w swojej ofercie mają szkolenia czyli podnoszenie kwalifikacji w swoich przedsiębiorstwach, swoim ludziom.
Nie wiem jak to przełoży się na kryzys. Wszystkie sondaże, które są przeprowadzone do tej pory - to, co powiedziałam - firmy oszczędzają. W tym roku na pewno będzie widoczny spadek jeżeli chodzi o szkolenia. Zresztą już jest widoczny.
Red.: Targom towarzyszy konferencja oraz prezentacje, czy mogłaby mi Pani coś więcej na ten temat powiedzieć?
E.O.: Jednocześnie, przy każdych targach jest organizowana prestiżowa konferencja dla działu HR i w tym roku tytuł konferencji to: „HR w dobie kryzysu. Wyzwania. Problemy. Trudne decyzje". Konferencja gromadzi około 100 osób z działu HR. W tym roku ze względu na kryzys jak gdyby sięgnęliśmy po tą tematykę. I ten temat dominuje na tej konferencji. Oprócz konferencji HR-owskiej również każdego roku organizowane są prezentacje i w tej chwili, w tej edycji prezentacje prowadzą firmy, które jednocześnie wystawiają się u nas na Targach. Wstęp na konferencje jest wolny, każdy kto przychodzi na Targi może z tych prezentacji skorzystać.
Red.: Pani recepta na kryzys, ma Pani taką?
E.O.: My odnosząc się do sytuacji kryzysu posłużyliśmy się słowami gubernatora Kalifornii, Arnolda Schwarzeneggera. A dokładnie jednym z jego
cytatów: Możemy wykorzystać kryzys jako możliwość by zabłysnąć, prześcignąć konkurencję, która być może wybrała łatwiejszą drogę. Tak zachowują się zwycięzcy. Przegrani narzekają, a zwycięzcy idą zdecydowanie do przodu.
To chyba o to chodzi. Prawda?
Red.: Bardzo dziękuję za rozmowę, było mi niezmiernie miło
E.O.: Dziękuję.
Rozmowę przeprowadziła redaktor KFE, Anna Królikowska