Pokazujemy raport, o stanie środowiska w Europie, Polsce i dobre praktyki, żeby można było skorzystać z tych dobrych przykładów w innych regionach....
...Rozmowa z Andrzejem Jagusiewiczem, ministrem środowiska, Główny Inspektorat Ochrony Środowiska. RED. : Dziś w siedzibie ministerstwa środowiska odbywa się konferencja dotycząca Raportu o stanie środowiska SOER 2010, Panie ministrze jak ocenia Pan stan środowiska w Europie i prognozy jakie są tu przedstawione ?
Minister: Dzisiejsze wydarzenie powiedziałbym wydarzenie medialne jest o tyle ważne, że pokazuje 3 raporty. Po pierwsze pokazujemy raport, który mówi o stanie środowiska w Europie ale usytuowany w kontekście globalnym. Po drugie pokazujemy raport o stanie środowiska w Polsce i raport mozaikowy, który jest raportem pokazującym mozaikę regionów; czyli problemów środowiskowych w regionach i mozaikę różnych podejść odnoszących się do spraw środowiska. Pokazujemy przede wszystkim dobre praktyki, które są dobre w jednym województwie, po to, żeby można było skorzystać z tych dobrych przykładów w innych województwach, gdzie one jeszcze nie dotarły.
I co widzimy?
Chyba najbardziej Panią interesuje to, co widzimy w Polsce. Otóż powiem tak. W Polsce stan jakości powietrza wcale się nie poprawił. Wręcz odwrotnie czuje poważne wyzwania i duże zagrożenie dla naszego zdrowia z uwagi na to, że wdychamy za dużo pyłu drobnego. Tu o frakcji nie wyobrażalnie małej bo poniżej 10 mikronów, którą można nazwać zabójcą naszego organizmu, podobnie jak dym papierosowy.
Czy jakieś dane obrazuje ten stan?
Tak obrazują. 20 % powierzchni kraju jest pod wpływem ponad normatywnych stężeń. I powiem otwarcie, z góry, że do czerwca tego roku nie uporamy się z tym problemem.
Natomiast w kolejce są kolejne standardy: na frakcje pyłu i jeszcze drobniejsze 2,5 mikrona i nawet 1 mikron. Jeżeli nie uporamy się z 10 mikronami to tym bardziej 2,5 i 1 mikro!. To jest jedna sprawa.
Druga sprawa - każdy sobie wyobraża, że ozon to jest gdzieś nad morzem śródziemnym , w ciepłych krajach. Klimat się zmienił, u nas jest również ciepło i mamy problemy z ozonem. Duża część kraju jest pod wpływem ponad normatywnych stężeń ozonu troposferycznego. To szkodzi i naszemu zdrowiu i planom.
Jeżeli byśmy przeszli do wód - wieści są trochę lepsze. Dokonaliśmy oceny jakości wód w Polsce: rzek, jezior i wód podziemnych. Obraz jest następujący: mamy 6,5 % cieków, czyli rzek, które są w tej pierwszej, najlepszej klasie czystości. Przy czym, dokonywaliśmy według nowych kryteriów Ramowej Dyrektywy Wodnej, która ustala politykę Europy w zakresie jakości wód. Mamy 42% jezior, które są w tej klasie „dobrej". Możemy się kąpać, bez jakiegokolwiek uszczerbku naszego zdrowia. I mamy powiem tylko, albo może aż 10% wód podziemnych, które nie spełniają dobrego stanu chemicznego.
Zła wiadomość, jeśli czeka Pani najgorszą, dotyczy klimatu akustycznego. Hałas komunikacyjny wynikający z dróg, lotnisk jest w zasięgu prawie każdego z nas. Jeżeli się ograniczy do największych miast polskich, takich które mają powyżej 250 tysięcy mieszkańców to z przykrością stwierdzam, że prawie 40 % populacji tych aglomeracji znajduje się w zasięgu hałasu ponad normatywnego. A jeszcze większa przykrość sprawia mi fakt jako rodowitemu warszawiakowi, że Warszawa jest stolicą hałasu!. W Warszawie 65% populacji miasta stołecznego Warszawy znajduje się w zasięgu ponad normatywnego hałasu komunikacyjnego.
Lepsze wieści mam dla Pani z zakresu przyrody. Rośnie liczba pospolitych gatunków ptactwa. Dzięki temu, że objęliśmy ochroną obszary rolne - są to programy rolno-środowiskowe możemy się poszczycić wspaniałą bioróżnorodnością. Musimy ja jednak chronić jak własne zdrowie - bo to nie jest nam dane na zawsze. To bioróżnorodność należy chronić poprzez wzrost obszarów ochronnych, obszarów Natura 2000 i obszarów gdzie chronimy środowiska i ptaki.
Ile gatunków ptaków nam przybyło?
Badaliśmy populacje najbardziej pospolitych 87 gatunków ptaków i chce powiedzieć z satysfakcją, że ona wzrosła. Był moment, kiedy do roku 2004 malała. Nie chce powiedzieć, ale zaryzykuje, że w momencie wejścia do Unii Europejskiej i ochronie siedlisk ptasich i dzięki programu rolno - środowiskowemu zaczęło to rosnąć.
Wiemy, że obecny raport jest kontynuacją raportu z 2004 roku dotyczącego stanu środowiska w Polsce na tle celów i priorytetów Unii Europejskiej, jak zatem Pan na ten moment ocenia stan środowiskowy Polski na tle innych krajów wspólnotowych ?
Ma Pani rację raport, który dzisiaj prezentujemy jest faktycznie dowiązaniem się do raportu z roku 2004.
Dlaczego zrobiliśmy ten raport? Była to wyłącznie nasza inicjatywa, polegająca na tym, żeby mieć fotografie stanu naszego środowiska w roku wejścia naszego kraju do Unii Europejskiej. To zostanie na pokolenia, to będzie referencja, to będzie reper do którego będą się odnosiły przyszłe pokolenia. Bardzo dobrze, że jest taki raport.
I teraz jeśli bym powiedział o sytuacji jaka jest dzisiaj to powiedziałbym o ptakach. Trzeba bardzo ostrożnie formułować pewne wnioski.
Dlaczego Pan tak uważa?
Dlatego, że prawo unijne jest coraz bardziej restrykcyjne. Powiem tak, my się zdecydowanie poprawiamy. Presja np. o emisji do powietrza siarkę, azot, my wyeliminowaliśmy całkowicie. Co nie znaczy, że nie mamy problemów, bo prawo unijne jest coraz ostrzejsze. Czyli my gonimy przeszłość a jednocześnie musimy załatwiać sprawy bieżące i sprawy przyszłe. Mamy te trzy warstwy zobowiązań i dlatego nie jest jeszcze sytuacja uporządkowana na tyle żeby powiedzieć tak : jesteśmy lepsi. Presja jest mniejsza, ale standardy są coraz bardziej rygorystyczne.
I teraz, żeby pani odpowiedzieć: aglomeracje miejskie, które mają problemy w Polsce z powietrzem, problemy z hałasem to nie jest cecha tylko polskiej aglomeracji. To jest cecha wszystkich aglomeracji. Dam Pani przykład : nawet jeżeli prawo unijne najbardziej restrykcyjne będzie wdrożone to Warszawa pierwsza uzyska etykietkę czystszego miasta niż np. Bruksela. Więc nie ma powodu do kompleksu, ale jest to problem zdrowotny nas, obywateli, co mnie najbardziej interesuje.
Co zatem należy zrobić aby to zapalenie zmniejszyć?
Te pyły nie pochodzą z kominów elektrowni węglowych mimo, że węgiel nie jest lubiany w Komisji Europejskiej. Te pyły pochodzą od nas. Ogrzewamy nasze mieszkania w sposób bardzo nie przyjazny dla środowiska i po drugie jeździmy starymi, sprowadzanymi za grosze samochodami, które są wrakami nie spełniającymi żadnych wymogów środowiskowych sprowadzanych od roku 2004 z Unii Europejskiej. Wyeliminowanie tych problemów to kwestia strukturalna, to jest kwestia budowy dróg ekspresowych, budowy autostrad i zmiany systemu ogrzewania, zmiany mentalności.
Czyli postawienie na transport publiczny, a nie prywatny?
Jak najbardziej. Istotnym czynnikiem, który usunie te przyczyny jest przejście na proekologiczny transport publiczny oparty np. o gaz. Produkujemy i mamy przecież takie autobusy.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Anna KRÓLIKOWSKA- 21 01.2011.
Źródło:EUROFUNDS.org
|