Albo będziemy płynąć wspólnie albo utoniemy każdy z osobna - ostrzegał w pierwszym, historycznym "orędziu o stanie państwa" przewodniczący Komisji Europejskiej.
- Moje przesłanie do każdego Europejczyka brzmi: możecie nam zaufać, że UE zrobi wszystko by zapewnić wam bezpieczną przyszłość - zapewniał jednocześnie José Manuel Barroso na forum Parlamentu Europejskiego w Strasburgu Tegoroczny wzrost PKB w Unii Europejskiej będzie wyższy, niż dotąd prognozowano.Ostatnie prognozy KE mówią o tegorocznym wzroście PKB w UE w wysokości 1 proc., zaś w strefie euro - 0,9 proc.
Wystąpienie Barroso było określeniem priorytetów, jakie obecna Komisja Europejska chce zaproponować wspólnocie na najbliższą dekadę. - Strategia Europa 2020 zaczyna się dzisiaj - mówił przewodniczący KE.
Wspólnym celem wszelkich działań ma być skierowanie UE na ścieżkę szybkiego, ale jednocześnie zrównoważonego wzrostu. - Musi nastąpić modernizacja społecznej gospodarki rynkowej - mówił Barroso wskazując pięć najważniejszych zadań, które Europa powinna zrealizować do roku 2020.
- § Walka z kryzysem poprzez zarządzanie gospodarcze
- § Przywrócenie wzrostu gospodarczego i walka z bezrobociem
- § Europa bezpieczna poprzez m.in. realizację programu sztokholmskiego
- § Zrównoważone i przemyślane prognozowanie budżetowe
- § Unia Europejska globalnym graczem na arenie międzynarodowej
- Odrobiliśmy bardzo trudną lekcję - mówił Barroso odnosząc się do kryzysu, który sprawił, że niemal wszystkie europejskie gospodarki znalazły się w recesji. Jego zdaniem, jedynym sposobem uniknięcia w przyszłości takich sytuacji jest rozbudowa tzw. zarządzania gospodarczego czyli monitoring budżetów państw członkowskich UE oraz bardziej restrykcyjne egzekwowanie wymogów prawa europejskiego dotyczącego np. zadłużenia wewnętrznego.
Barroso bronił także pomysłu podatku od działalności finansowej. - Nie może być tak, że za błędy banków płacić będą podatnicy - podkreślał. Jego zdaniem, sektor finansowy w Europie powinien być bardziej przejrzysty, należy też raz na zawsze zakończyć z system bonusów dla bankowców za ryzykowne transakcje, które przynoszą szybkie zyski za cenę wysokiego ryzyka.
- Europa 2020 zaczyna się właśnie dzisiaj - mówił przewodniczący Barroso nawiązując do strategii opracowanej przez KE na najbliższą dekadę. Przypomniał, że mimo kryzysu wskaźniki gospodarcze systematycznie się poprawiają. Jednak za 10 lat - według ambitnych założeń - wzrost gospodarczy w całej UE ma być o 1/3 wyższy niż obecnie. By to zrealizować, KE proponuje ustanowienie trzech priorytetowych zadań: rozszerzenie zatrudnienia, podniesienie konkurencyjności europejskich firm oraz pogłębienie wspólnego rynku.
- Od 2008 r. 6 mln ludzi straciło zatrudnienie. Każdy z nich powinien mieć szansę powrotu na rynek pracy. Obecnie poziom zatrudnienia w Europie dla osób w przedziale wiekowym 20-64 lata wynosi 69 proc. Uważamy, że za 10 lat wskaźnik ten powinien wzrosnąć do 75 proc., wprowadzając na rynek więcej kobiet i osób starszych - deklarował Barroso. Wskazał, że w Europie wciąż jest 4 mln wolnych stanowisk pracy. - Musimy ludziom wskazać, gdzie one są i jakich kwalifikacji wymagają.
KE zamierza nadal wpierać inwestycje związane z rozwojem naukowym i kulturalnym. - Europa musi być silna nauką, innowacyjnością i kulturą - deklarował Barroso dodając, że europejskie uczelnie powinny otrzymywać wparcie na modernizację.
Szef KE zapowiedział też walkę z biurokracją oraz kosztami administracyjnymi. Ma temu służyć m.in. radykalne obniżenie kosztów patentowych, które mają być niebawem na poziomie Stanów Zjednoczonych.
Barroso wskazywał również na konieczność uregulowania kwestii energetycznych w Europie - zarówno pod względem zapewnienia bezpieczeństwa dostaw jak i przestawienia gospodarek na większe wykorzystanie źródeł odnawialnych. - Musimy ukończyć budowę wewnętrznego rynku energetycznego, zbudować i połączyć sieci przesyłowe, zapewnić energetyczne bezpieczeństwo i solidarność. W kwestii energii trzeba zrobić to, co udało się z telefonią komórkową - dać europejskim konsumentom prawdziwy wybór.
Barroso zamierza kontynuować próbę zabezpieczenia dostaw surowców energetycznych do Europy z regionu Kaukazu. Ma temu służyć m.in. wizyta przewodniczącego KE w tej części świata, która planowana jest jeszcze w tym roku. Jednocześnie jednak KE proponuje systematyczne odchodzenie od gospodarki wysoko węglowej. Ma temu służyć pakiet energetyczno-klimatyczny, który m.in. ma promować rozwój technologii przyjaznych środowisku. - W 2020 r. chciałby wiedzieć 3 mln "zielonych" miejsc pracy, 3 mln zielonych pracowników, którzy dołączą do kolegów w innych sektorach. KE zapowiada m.in. inwestycje w energetykę słoneczną, która może stać się ważnych czynnikiem rozwoju nowoczesnej, ekologicznej motoryzacji.
Fundamentalną częścią naszego europejskiego projektu jest budowa obszaru wolności, bezpieczeństwa oraz praworządności - deklarował Barroso. Ma temu służyć realizacja tzw. planu sztokholmskiego, który m.in. ma skoordynować działania dotyczące polityki azylowej i imigracyjnej, zwalczania terroryzmu i przestępczości zorganizowanej.
Jednak praworządność dotyczyć nie tylko sytuacji nadzwyczajnych. - Europejczycy powinni wiedzieć, że ich podstawowe prawa i obowiązki istnieją wszędzie tam gdzie przebywają. Każdy w Europie musi przestrzegać prawa, zaś rządy muszą respektować prawa człowieka, w tym także prawa mniejszości. W Europie nie ma miejsca na rasizm i ksenofobię. W tak delikatnych kwestiach, gdy taki problem powstaje, musimy wszyscy działać odpowiedzialnie. Apeluję, byśmy nie budzili duchów z przeszłości Europy - mówił Barroso.
- Nie chodzi tylko o ilość wydawanych kwot, ale również o to, by wydawać je lepiej, pod kątem budżetu europejskiego jak i budżetów narodowych. Budżet UE nie jest dla Brukseli - jest dla ludzi, których reprezentujemy: dla bezrobotnych, którzy mogą liczyć na szkolenia zawodowe z Funduszu Społecznego, dla studentów uczestniczących w programie Erasmus, dla regionów, które korzystają z Funduszu Spójności - mówił w Strasburgu szef Komisji.
Barroso poruszył też kwestię długości planowania budżetowego dla UE - obecnie projekty wpływów i wydatków są przygotowywane w perspektywie siedmioletniej. - Osobiście wolałbym ramy dziesięcioletnie, z wstępną weryfikacją po pięciu latach - opcja 5 plus 5. To dawałoby nam dłuższą perspektywę planowania i bardziej klarowne połączenie z kadencjami dwóch europejskich instytucji (PE i KE) - proponował.
- Jeśli nie będziemy działać wspólnie, Europa nie będzie światową potęgą, zaś świat pójdzie do przodu bez nas - tak Barroso namawiał 27 krajów członkowskich do wspólnego działania na arenie międzynarodowej. Przypominał, że wspólne cle stały się podstawą sukcesu, jakim jest euro, „najsilniejsza waluta na świecie".
Zdaniem Barroso, świat oczekuje UE mówiącej w kluczowych sprawach jednym a nie 27 głosami. Pierwszą próbą pokazania jednej twarzy w relacjach zewnętrznych ma być utworzenie Służby Działań Zewnętrznych, czyli europejskiego korpusu dyplomatycznego koordynowanego przez wiceprzewodniczącą KE Catherine Ashton.
Szef KE uważa również, że w bycie globalnym graczem to także „obrona naszych wartości" W kontekście ochrony praw człowieka przywołał przypadek Sakineh Mohammadi Ashtiani, skazanej w Iranie na ukamienowanie. - To barbarzyństwo, które nie mieści się w głowie. Potępiamy takie czyny, które nie mają żadnego usprawiedliwienia w jakimkolwiek kodeksie moralnym
Pełny tekst wystąpienia J.M. Barroso w języku angielskim znajdziesz tutaj[89 KB] .
List[72 KB] Prezydenta Barroso do Członków Parlamentu Europejskiego.
|