Raport "Analiza obsady stanowisk delegatur Unii Europejskiej w przededniu powołania Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych" przedstawili jego...
autorzy: Ryszarda Formuszewicz oraz Jakub Kumoch. Odnosząc się do tego dokumentu Harazim zaznaczył na poniedziałkowym briefingu prasowym w Warszawie, że PISM opisuje "pewien stan historyczny", bo stan zatrudnienia na stanowiskach szefów delegacji Komisji Europejskiej, które 1 stycznia 2009 roku stały się delegacjami Unii Europejskiej.
Dodał, że podobnymi, choć "może nie tak precyzyjnymi" resort spraw zagranicznych dysponował już wcześniej. "One były nam potrzebne przy negocjacjach, które prowadziły do utworzenia Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych (ESDZ)" - podkreślił dyrektor Departamentu Polityki Europejskiej w MSZ.
Według niego, MSZ "doskonale wiedział, że Polska jest na stanowiskach urzędniczych (UE) niedoreprezentowana". Z tego powodu - mówił Harazim - MSZ bardzo zależało na tym, aby odpowiednie zapisy, które miałyby tę sytuację poprawić, znalazły się w dokumencie dotyczącym powołania ESDZ.
"Stąd zapis o równowadze geograficznej oraz - co najważniejsze - o mechanizmie monitorowania tej równowagi" - podkreślił. W tym celu - przypomniał dyrektor - wysoka przedstawiciel UE ds. polityki zagranicznej Catherine Ashton będzie co roku informowała ministrów spraw zagranicznych państw członkowskich, w jaki sposób realizuje zasady równowagi geograficznej w SDZ.
Harazim zaznaczył, że Ashton prowadzi obecnie nabór na trzy grupy stanowisk w ESDZ.
"Spodziewany się, że lada tydzień, a może lada dzień ogłosi swoje decyzje co do 30 stanowisk szefów delegacji Unii Europejskiej" - podkreślił. Dodał, że proces rekrutacji na tę grupę stanowisk rozpoczął się późną wiosną tego roku.
Poinformował ponadto, że kilka dni temu Ashton rozpoczęła też nabór na "dodatkowe, nowotworzone stanowiska w ESDZ, w placówkach unijnych". Chodzi o "około 80 stanowisk oficerów politycznych, zastępców szefów delegacji, szefów wydziałów politycznych w przedstawicielstwach UE".
"(Ashton) prowadzi też nabór na dziesięć najwyższych stanowisk w ESDZ i decyzje co do ich obsadzenia powinny zapaść w ciągu paru tygodni" - dodał Harazim.
Zaznaczył, że na stanowiska urzędnicze w ESDZ rekrutacje przeprowadza się na podstawie wyników otwartych konkursów. "Natomiast jeżeli chodzi o dyplomatów z państw członkowskich (skierowanych do pracy w ESDZ - PAP), myślimy, że około 20-30 osób docelowo powinno pochodzić z polskiego MSZ. Docelowo, czyli za parę lat, w momencie, kiedy będziemy mieli pełną strukturę ESDZ" - powiedział. Dodał, że ESDZ "osiągnie pełną skuteczność działania" w 2013 roku.
Dyrektor w MSZ zaznaczył ponadto, że obsada najwyższych stanowisk w ESDZ leży w gestii wysokiej przedstawiciel UE ds. polityki zagranicznej. "Uważamy, że państwo tej rangi co Polska, powinno być reprezentowane w ścisłym kierownictwie ESDZ od samego początku jej formalnego powstania" - oświadczył.
Według Harazima, "obecnie jesteśmy w takim momencie, że decyzja o powstaniu ESDZ została już formalnie przyjęta, natomiast sama służba powstanie formalnie 1 grudnia 2010 roku w rocznicę wejścia w życie Traktatu z Lizbony".
PAP
|